Wino na wesele

Jeśli bierzesz ślub w czeRwcu lub w sieRpniu, czyli w dwóch najpopularniejszych miesiącach na tę uroczystość, pora, by wybrać wino na weselny stół. Jak to zrobić?

To jakie, ile i za ile wybierzemy, zależy od kilku czynników:
– ilu mamy gości
– ilu z nich potencjalnie będzie pić wino
– jakie potrawy będziemy serwować
– jak długo ma trwać przyjęcie
– jaki mamy budżet
i wreszcie, jakie wino my sami lubimy.

Generalna zasada brzmi: licz ½ butelki na osobę i uwzględnij margines błędu. Na 100-osobowe przyjęcie będziemy potrzebować około 50 butelek – po 25 białego i czerwonego wina. Chociaż w sezonie letnim można te proporcje nieco przesunąć na rzecz białego. Można też zrobić mix po 1/3 wina białego, czerwonego i różowego. To ostatnie świetnie się komponuje z rybami czy owocami morza.

Powitanie i tort – to dwa momenty uroczystości, w których nie można zapomnieć o szampanie🍾 lub o winie musującym. Jeśli podzielimy liczbę gości przez 9 – otrzymamy liczbę butelek na toast. Czyli w przypadku naszej 100-osobowej grupy na dwa toasty potrzebować będziemy około 23 butelek. Zamiast szampana, świetnie sprawdzi się hiszpańska Cava, np. Familia Oliveda za 34,90 zł.

Jeśli chodzi o wina białe, to najlepiej zdecydować się na wytrawne Sauvignon Blanc, Verdejo czy Chardonnay – to wina, które swoim smakiem nie przytłoczą potraw, ale będą ich doskonałym uzupełnieniem. Dobre, budżetowe wino można kupić już poniżej 30 zł za butelkę.

Z czerwieni  polecamy Tempranillo, Primitivo czy Zinfandel – to szczepy, które Polacy uwielbiają! Są owocowe, okrągłe i absolutnie demokratyczne. Tutaj też uda się znaleźć bardzo przyjemne smaki za około 30 zł.

Najlepiej kupić kilka polecanych win, spróbować je ze znajomymi, zagłosować na najlepsze i zamówić. Można też umówić się w zaprzyjaźnionym sklepie na degustację. Warto pamiętać, że przy takiej liczbie win spokojnie można dostać nawet dwucyfrowy rabat. Ważne też, żeby elastycznie umówić się ze sklepem i jeśli goście nie wypiją wszystkiego podczas przyjęcia, móc oddać nadwyżkę. Dobrym pomysłem jest też wpisanie na zaproszeniu ślubnym prośby o wino zamiast kwiatów – koszt taki sam, a przyjemność z prezentu może trwać znacznie dłużej 😀.

Newsletter

preloader